|
"Bieszczady jakie są, każdy widzi. Zanim jednak wykreowano ich współczesny wizerunek, zatarto ślady poprzedniej cywilizacji, sięgającej czasów Rzeczypospolitej wielu narodów. Bo żyli kiedyś wspólnie na tej ziemi Polacy, Rusini, Żydzi i Niemcy. Spotykali się na miejskich jarmarkach w Lesku, Baligrodzie, Ustrzykach Dolnych, Lutowiskach i Woli Michowej. W każdym z tych miast mieli swoje kościoły, cerkwie i synagogi. Ludzie żyli tu z dnia na dzień w rytmie pór roku, jarmarków, odpustów i swoich świąt religijnych. Aż w końcu wieku XIX czas zaczął biec szybciej, coraz szybciej. Jeździli koleją, wynajmowali się do roboty u obcych, wyjeżdżali za łatwiejszym chlebem do Ameryki.
W XX wieku dwory zamieniono na pensjonaty, budowano schroniska turystyczne, wydawano coraz więcej pocztówek, na których wczasowicze przesyłali pozdrowienia z Bieszczadów. Któż mógł przypuszczać, że kiedyś właśnie pocztówki staną się jednym z najcenniejszych dokumentów historycznych. Utrwalono na nich obraz zaginionej cywilizacji.
Po tamtych Bieszczadach zostało kilka ruin kamiennych cerkwi, resztki kilkudziesięciu przycerkiewnych cmentarzy i trochę starej zabudowy w Lesku i Ustrzykach Dolnych. Została także pamięć o zaginionej cywilizacji bieszczadzkich górali zwanych Bojkami wraz z żyjącymi pośród nich Żydami, Polakami i Niemcami. Został wreszcie bogaty, prywatny zbiór pocztówek, dzięki którym możemy zajrzeć w przeszłość. Ten zbiór to także kilkanaście lat poszukiwań, różnego rodzaju zabiegów, kilka tysięcy przejechanych kilometrów, wreszcie wiele miesięcy poświęconych na jego opracowanie. To spory kawał pracowitego życia jednego człowieka — Pawła Kusala z Leska."
Andrzej Potocki (ze wstępu)
Na 120 stronach znajdziemy 320 ilustracji z miejscowości: Lesko, Olszanica, Ustrzyki Dolne, Lutowiska, Stuposiany, Ustrzyki Górne, Sianki, Bukowiec, Beniowa, Cisna, Komańcza, Baligród, Zagórz i inne
|